Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

"Cesarzowa" - recenzja filmu

Kultura
Typography

Film „Curse of the Golden Flower” (w polskim tłumaczeniu „Cesarzowa”) jest produkcją chińsko – hongkońską, wyreżyserowaną przez Zhang Yimou.  Obraz powstał w 2006 roku, ale jeżeli jeszcze nie mieliście okazji go obejrzeć, być może ten artykuł Wam podpowie, dlaczego warto poświęcić mu czas!

Film jest częściowo oparty na dramacie pt. „Burza”, który został napisany w 1933 roku przez tzw. „chińskiego Szekspira” – mowa oczywiście o Cao Yu. Trudno jest określić jeden, typowy gatunek filmu ponieważ jest to mieszanka dramatu, romansu, filmu przygodowego z jednoczesnym elementem wuxia (typ chińskiego filmu, tzw. „kino kopane”) – a więc każdy może znaleźć w nim coś dla siebie. Warto mieć także na uwadze fakt, że „Cesarzowa” jest jednym z najdroższych przedsięwzięć w historii chińskiej kinematografii. Film kręcono w Hengdian World Studios, czyli w największym studio filmowym na świecie.

Już w pierwszych minutach filmu można zauważyć, że film zrobiony jest z wielkim „rozmachem”, a w szczególności zachwyca swoją wizualizacją. Jest dopracowany w każdym detalu, sceny są pełne kolorów (z przewagą oczywiście złota) i z klimatyczną muzyką w tle. Scenografia i kostiumy są zdecydowanie największymi atutami tego filmu - co potwierdza nominacja do Oscara w kategorii na najlepsze kostiumy (w 2007 roku). Mimo, iż nie jest to typowe kino do jakiego przyzwyczaił Zhang - czyli ze sztukami walki w roli głównej (jak np. „Hero” czy „Dom latających sztyletów”), to sekwencje walki w filmie są na jak najwyższym poziome. Jako ciekawostkę warto dodać, że czas nagrywania samych scen walki trwał około 20 dni, a statystami byli prawdziwi żołnierze.

Intrygująca fabuła również wprowadza w zachwyt. Akcja filmu rozgrywa się w czasach panowania dynastii Tang. Opowiada historię o rodzinie cesarskiej - w której nie brak podstępów i sekretów, a miłość przeplata się z krwią. W czasie, kiedy na dworze cesarza Pinga, powinny trwać przygotowania do chińskiego święta Złotego Kwiatu (dzień, kiedy ucztuje się z rodziną, aby wspominać przodków), nasilają się konflikty. Filmowa bohaterka – czyli cesarzowa Phoenix, staje się mistrzynią manipulacji po odkryciu oszustw jej męża –cesarza Pinga. Mimo, iż sama ma wiele na sumieniu, postanawia zemścić się na mężu. Pragnie odebrać mu to, co dla niego najcenniejsze – czyli tytuł cesarza. Powoduje to serie niefortunnych zdarzeń, a zdrady i konspiracje na dworze wpływają na coraz tragiczniejsze skutki. Cesarstwo zaczyna upadać pod ciężarem spisków, a kulminacja zbiegu wydarzeń dopiero nastąpi w dniu święta Złotego Kwiatu…

Niestety polski tytuł filmu (czyli po prostu „Cesarzowa”) nie oddaje sensu i symboliki filmu. Powoduje także mylne kojarzenie filmu z biografią cesarzowej Cixi. Polskiej widowni może być trudno zrozumieć symboliczną warstwę tego filmu, mimo iż reżyser starał się mocno podkreślić chińskie symbole, legendy i tradycje. Angielska nazwa bardziej przypada do gustu - „Curse of the Golden Flower” - czyli klątwa złotego kwiatu. Tym złotym kwiatem jest oczywiście chryzantema, w Chinach uważana za symbol długowieczności oraz nieugiętości. Chryzantema często używana jest także do odtruwania, a nawet do „wypędzania zła”, o czym mówi chińska legenda.

W roli cesarzowej występuje piękna Li Gong („Wyznania gejszy”), czyli jednocześnie ulubienica reżysera, którą zobaczyć można w większości jego filmów. W pozostałych rolach występują m.in. powszechnie znany Yun Fat Chow („Przyczajony tygrys, ukryty smok”), Ye Liu czy także Jay Chou.