Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Rok po Słonecznikowej rewolucji

Blog
Typography

W marcu 2014 roku, na Tajwanie wybuchły studenckie protesty. Główną obawą Tajwańczyków było podpisanie z Chinami umowy o wolnym handlu. Nie wydaje się co prawda, by Państwo Środka odważyło się zadziałać militarnie w rejonie Cieśniny Tajwańskiej, jednak dzięki odpowiednim porozumieniom i działaniom są w stanie skutecznie, od środka, znacząco wpływać na funkcjonowanie kraju, zwiększając jeszcze bardziej jego zależność od Chin. 

Mówi się, że Słonecznikowa Rewolucja obudziła świadomość Tajwańczyków, w szczególności - świadomość młodych ludzi. Przestali oni biernie przyglądać się sytuacji w ojczyźnie, stali się nieco bardziej zaangażowani społecznie i politycznie. Przede wszystkim jednak, zaczęli coraz częściej zadawać sobie pytanie: "jakiej przyszłości oczekujemy"? Nawet dla postronnego obserwatora zauważalna była nagła zmiana jaka dokonała się w młodych Tajwańczykach w tak niedługim czasie. 

W protesty nie tylko zaangażowali się sami studenci - inicjatorzy akcji, swoje poparcie otwarcie deklarowali także profesorowie największych ośrodków akademickich na Tajwanie, na czele z National Taiwan University i National Taiwan Normal University. Przed uniwersyteckimi bramami i na kampusie pojawiły się banery, a na ulicach zaroiło się od przypiętych na ubraniach i plecakach żółtych wstążek - symbolu solidarności. 

W tym samym czasie, tysiące kilometrów za zachód, w objętej konfliktem Ukrainie, grupa młodych studentów stała się głosem wsparcia dla Tajwanu. W sieci pojawia się filmik "Ukraine supports Taiwan in 20 languages". Kilka tygodni później, na nagranie trafił przypadkiem młody Tajwańczyk, Ye Shikai (葉士愷). Poruszony tym, jaki wysiłek włożyli w stworzenie filmiku młodzi Ukraińcy by wspierać niewielki kraj na drugim końcu świata, postanowił osobiście im podziękować. 

Jeszcze w czasie pobytu Ye Shikai`a w Kijowie, tajwańskie media zareagowały nadzwyczaj entuzjastycznie, zainteresowały się jego podróżą i grupą młodych Ukraińców, którzy z zapałem wspierali studentów na odległej wyspie. Oprócz artykułów w krajowych gazetach, można było usłyszeć też audycje w radiu, a kilka miesięcy później, wydana została książka Ye Shikai`a, w której pisał między innymi o zauważalnych podobieństwach między dwoma krajami. Wydaje się bowiem, że zarówno Tajwan jak i Ukraina są państwami, które muszą stawić czoła mocarstwom i których głos niewiele znaczy na scenie międzynarodowej. Widać więc wielkie pragnienie bycia usłyszanym, jak również potrzebę wsparcia przez inne kraje. 

Zainspirowany wydarzeniami, Ye Shikai pracuje obecnie nad projektem "Głos Tajwanu", którego głównym zadaniem jest zwiększenie wiedzy na temat jego ojczyzny za granicą. Protesty na Tajwanie w krótkim czasie pobudziły tłumy młodych ludzi do działania. Zapytany o to, co zmieniło się w nim od tamtego czasu, Ye Shikai odpowiada: "Mamy obowiązek stać się głosem własnego kraju, powiedzieć światu jakiej przyszłości oczekujemy. Kiedy o moich działaniach dowiedzieli się znajomi, zapytali się co się stało, to zupełnie nie w moim stylu zajmować się takimi sprawami. To prawda, wcześniej nie miałem sprecyzowanej wizji własnej przyszłości. Teraz jednak przepełniony jestem nowymi nadziejami. Przede wszystkim chciałbym, by przyszłe pokolenia żyły w wolnym kraju."

Niedługo minie rok od Słonecznikowej Rewolucji. Na marzec w całym kraju planowane są wydarzenia związane z rocznicą protestów. Ye Shikai jest tylko jednym z wielu młodych Tajwańczyków, którzy niesieni nowymi nadziejami, uwierzyli w to, że niewielka wyspa jest w stanie stawiać opór gospodarczemu mocarstwu jakim są Chiny. Chociaż ludzi popierających rząd Ma Yingjiu`a wciąż nie brakuje, wyniki listopadowych wyborów są odzwierciedleniem społecznych nastrojów. Poparcie dla prochińskiej partii Gomindang stacza się po równi pochyłej, Demokratyczna Partia Postępu zyskała przewagę głosów, a burmistrzem Tajpej został niezależny, lecz wspierany przez Obóz Zielonych, kandydat Ke Wenzhe. Za rok wybory prezydenckie. Już teraz niemal pewne jest, że obecny prezydent, Ma Yingjiu, ma nikłe szanse na przedłużenie swojej kadencji. Czy oznacza to istotne zmiany w kierunku rozwoju polityki Tajwanu?