Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Społeczności chrześcijańskie – czy mają szansę na spokojne życie?

Życie i podróże
Typography

W wielu krajach zachodnich istnieje pełna wolność religii w społeczeństwie. Władze nie ingerują w nasze przekonania religijne i sposoby ich wyrażania. Uważamy to za tak oczywiste, że przestajemy doceniać fakt, iż to prawo nam przysługuje i nie spodziewamy się, że jakiejś grupie osób mogłaby wolność wyznania być naruszana.

Chiny to kraj ateistyczny z definicji. Ustrój komunistyczny sprawił, że rząd niechętnie podchodzi do jakichkolwiek manifestacji religii. Trzeba powiedzieć, że nie jest to oficjalnie zabronione, niemniej jednak życie wspólnoty chrześcijańskiej nie jest najłatwiejsze. Chociaż wolność religii jest gwarantowana przez konstytucję Chin, władze lokalne są postrzegane jako organy posługujące się pretekstami o naturze technicznej lub formalnej, by atakować niezarejestrowane kościoły. Obciążenie ziemi dodatkowymi opłatami lub niszczenie budynków i zakłócanie spokoju należą do najczęstszych metod. Widać to w szczególności w wydarzeniach z ostatnich kilku lat, kiedy to zauważyć się da wzmożoną walkę władz z chrześcijanami.

W ostatnim czasie doszło do kilku sytuacji, które mogą być postrzegane jako niebezpieczne dla chińskich chrześcijan. Jednym z nich było zburzenie w grudniu kościoła katolickiego w Shijing. W mieście położonym nieopodal miasta Xi'an, przedstawiciele władz lokalnych zburzyły kościół katolicki, co wywołało protesty około 300 katolików, którzy zebrali się przed lokalnymi biurami rządu. Sytuacja ta miała miejsce pomimo tego, że, według członków kościoła, na dokumencie potwierdzającym wybudowanie kościoła w 1999r. napisano, że teren pod kościół został na stałe oddany w ręce jego członków.

Do innego incydentu, podobnego do opisanego powyżej, doszło również w grudniu 2017 roku. Miało to miejsce w powiecie Huocheng, w zachodnich Chinach, gdzie miejscowa policja zaplombowała drzwi do kościoła protestanckiego, blokując tym samym wiernym możliwość wejścia do budynku i modlitwy. Pomimo usilnych starań tamtejszego pastora, Lou Tuanqi, nie było możliwe wynegocjowanie z władzami żadnego korzystnego dla chrześcijan rozwiązania.

W czwartek, 19 stycznia br., sześcioro protestantów zostało skazanych na karę nawet trzynastu lat więzienia w wyniku fałszywego oskarżenia o branie udziału w działalności kontrowersyjnej sekty. Oskarżeni mieli być o podejmowanie czynności mających na celu osłabienie władzy. Ci chrześcijanie to tylko część z dwustu obywateli Chin, którzy zostali w ciągu ostatnich miesięcy aresztowani i oskarżani o konspirację.

Chrześcijanie w Chinach mogą napotykać też problemy innej natury niż te związane z jawnymi oznakami wrogości. Przed świętami Bożego Narodzenia, na Uniwersytecie Farmaceutycznym w Shenyang w prowincji Liaoning, uczelnia wydała oświadczenie, w której poinformowała studentów i wykładowców uczelni, że obchodzenie tychże świąt w obrębie kampusu, na przykład przez studentów zagranicznych, jest zabronione. Uczelnia tłumaczyła ten zakaz tym, że obchody Bożego Narodzenia są „kulturową inwazją Zachodu”, a większość młodzieży chińskiej jest „ślepo wpatrzona w zachodnie święta”.

Wyżej wymienione sytuacje to ułamek przypadków, w których osoby wyznające chrześcijaństwo mają problemy wynikające z niechęci władz do ich wyznania. Aby tego uniknąć, większość chińskich chrześcijan przynależy do oficjalnego Kościoła Katolickiego w Chinach, zatwierdzonego przez rząd lub do Patriotycznego Ruchu Potrójnej Autonomii (w przypadku protestantów). Inne grupy lub organizacje religijne muszą zarejestrować się w lokalnych urzędach władz, by móc funkcjonować zgodnie z chińskim prawem. Organizacje te, mając zezwolenie urzędników państwowych na działalność religijną, spotykają się z mniejszymi represjami niż dzieje się to w przypadku kościołów domowych lub tych nieusankcjonowanych przez Komunistyczną Partię Chin. Są w nich jednak głoszone też odpowiednie treści polityczne.

Czy więc chrześcijanie w Chinach mogą spodziewać się poprawy sytuacji? Na razie niewiele na to wskazuje, gdyż religia jest czymś, czego ustrój komunistyczny kontrolować mimo najszczerszych chęci nie jest w stanie.

 

Źródła:

http://www.phillytrib.com/religion/chinese-authorities-demolish-well-known-evangelical-church/article_c0dbb49a-bd0b-5a83-a47e-efdec4a183f4.html

https://www.rfa.org/english/news/china/churches-01082018181109.html

https://www.rfa.org/english/news/china/protestants-01182018110902.html

https://3.bp.blogspot.com/-2JVdIJ6MkOk/WjQ6D2nEVfI/AAAAAAAAAvo/Y20xX-J8B7Q4BtaM0doJ4LOA1U86W3qigCLcBGAs/s1600/DRDgcWZV4AA_x19.jpg

http://www.chinaaid.net/2017/12/blog-post_73.html

http://www.telegraph.co.uk/news/2017/12/15/china-university-bans-christmas-resist-corrosion-western-culture/

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS